Już działa: hiszpanskiodreki.pl

Zapraszam Was serdeczniena moją nową domenę, gdzie teraz będę zamieszczała nowe posty i materiały, tam też znajdziecie linki do nowych filmów z kanału na youtube: Hiszpański od Ręki

 

Advertisements

Znalezione w sieci – taaaakie cudo!

Dzisiaj, całkiem przez przypadek – natknęłam się na fantastyczne materiały dla wszystkich tych, którzy lubią niestandardową formę nauki języków, trochę bajkową, trochę zabawną i opartą na solidnej wiedzy. Autorka Aleksandra Srokowska zdecydowanie nie wpisuje się w “szufladkę – nauczyciel szkolny”, a jej książka “Hiszpańska gramatyka inaczej”, wyd. Preston Publishing jest napisana na podstawie strony Hiszpańska gramatyka: bez kija nie tykaj to fajna pozycja na zmiane perspektywy uczenia się standardowo języka.

Czy da się w przyjmniejszy i jaśniejszy sposób przedstawić użycie czasów przeszłych? Na ten moment, nie spotkałam się z lepszym pomysłem, ale będę sama myślała – obiecuję 🙂

12821600_982314945190673_720885559150074524_n

 

Podawanie dat po hiszpańsku

Jak zapytać po hiszpańsku o datę? Który dzisiaj mamy? Jaki dzisiaj jest dzień? Który dzisiaj mamy? Jaki dzisiaj jest dzień? Jaka dzisiaj data?

Dzisiaj jest… Dzisiaj mamy…

Mamy dwa sposoby odpowiadania:

  1. “Mamy” (estar)
  2. Jest (ser)

a więcej w filmie 🙂

PS dostałam bardzo cenną uwagę, że nie każdy po obejrzeniu takiego jednego filmu od razu będzie doskonale wiedział jak tworzyć zdania, jak podawać dni tygodnia, bo nie umieszczam informacji o liczebnikach, dniach tygodnia czy porach roku etc. w swoich filmach. Zakładam, że już podstawy podstaw macie. Czyż nie?

Zresztą, takie rzeczy to już podstawy do znalezienia w sieci. Czy warto za każdym razem powtarzać te same dni tygodnia, te same miesiąca i te same pory roku?

 

 

Gramatyka od początku

Gramatyka od początku – czyli od czego?

Czy nukę obcego języka powinniśmy zaczynać od rzeczy najprostszych dla tego języka? Czy raczej od zagadnień najprostszych dla nas – Polaków, czyli z perspektywy języka polskiego, najprostszych dla nas? Bo jeżeli książki powinny być pro-czytelnikowi, to materiał powinien być ułożony ze względu na łatwość w przyswajaniu danego języka dla nas. Czyli zaczynanie podręcznika do hiszpańskiego od rodzajników – z perspektywy Polaka uczącego się języka, jest bez sensu, bo zaczynamy tymsamym od najtrudniejszych rzeczy – abstrakcyjnego tworu, którego w polskim nie mamy. Rozumiecie o co mi chodzi?

No nie tak?

Oczywiście, można polemizować, że rodzajniki są podstawowym zagadnieniem w hiszpańskim itd. Ale tak od razu zaczynać z grubej rury od czystej abstrakcji dla osób o języku nastawionym na koniugacje i czasy, a nie języku opartym o tryby i rodzajniki?

Czy według Ciebie podręcznik powienin się zaczynać od materiałów najłątwiejszych dla Ciebie do przyswojenia, a w miare pogłebiania materiałów – dopiero zaczynać “brnąć dalej w las”?

Czy raczej, po co komplikować i “iść po kolei”, czyli jak leci po tematach?

Powinniśmy szukać podobieństw w językach? Czy tylko mieć przedstawiony punkt widzenia z perspektywy języka obcego? To niestetsty nie jest bez znaczenia i dla naszego mózgu i szybkości uczenia się… już nie wspominając, że dla niektórych sama nauka języka obcego jest trudna, co dopiero zaczynanie trudnej nauki języka od trudnych zagadnień? No a po co sobie utrudniać? 🙂

Jaki masz cel nauki – tak się ucz!

Uczysz się angielsikiego od 10 lat i dalej nie rozumiesz co do Ciebie mówią? A czy przez te 10 lat, nie uczyłeś się języka po to, żeby zdać tylko sprawdzian, a później napisać maturę angielskiego? Jeśli uczysz się języka obcego w konkretnym celu – Twoje materiały powinny być dobrane pod ten konkretny cel – wtedy Twoja nauka będzie wydajniejsza, a zdanie egzaminu, praca za granicą czy dogadanie się na wakacjach będzie łatwiejsze.

Czy nie jest tak, że uczysz się rozwiązywać konkretny typ zadań w szkole, a później wyjeżdżasz za granicę i ciężko Ci się dogadać? To tak samo jak z językiem polskim – uczymy się go w szkole, w dużej mierze pod kątem np. matury, znamy doskonale polski, ale nie każdy już maturę potrafi zdać na 100%. I na odwrót, niektórzy nie znają angielskiego, a potrafią zdać maturę – dlaczego? Bo wiedzą czego od nich się wymaga i uczą się tylko tego co potrzebne do tego konkretnego celu.

W tym filmie znajdziecie tylko ogólne informacje jak się uczyć języka obcego, żeby przyśpieszyć naukę. Natomiast będzie to inny wpis, w którym opowiem Wam jak uczyć się języka obcego w ogóle – i jakie techniki nauki sprawdzają się najlepiej. Czyli jak się UCZYĆ języka, żeby go UMIEĆ. 🙂

Create a free website or blog at WordPress.com.

Up ↑